Free! - Iwatobi Swim Club
Studio: Kyoto Animation, Animation Do
Rok: 2013.
Odcinków: 12
W kwietniu 2012 roku studio Animation Do wypuściło tzn. splash image (splash screen, ekran powitalny), po którym nastąpiła trwająca 30 sekund reklama projektu, przewidzianego na marzec 2013 roku. Reklama błyskawicznie rozprzestrzeniła się wśród fanów anime - szczególnie na mikroblogowej platformie Tumblr. W efekcie reklama tego, co fani ochrzcili mianem "swimming anime", zyskała własny fandom, fanfiki i fanarty bezimiennych postaci z reklamówki, ich hipotetyczne biografie. W Internecie zaczęła również krążyć petycja, której celem było nakłonienie studia, by stworzyli cała serię anime bazującą na wyemitowanej reklamie. I tak od lipca 2013 roku fani mogą oglądać lekkie, oficjalnie sportowe anime o wdzięcznym tytule Free! - Iwatobi Swim Club, opowiadającego o uczniowskim klubie pływackim, założonym przez trójkę przyjaciół z dzieciństwa w liceum Iwatobi.
Studio: Kyoto Animation, Animation Do
Rok: 2013.
Odcinków: 12
W kwietniu 2012 roku studio Animation Do wypuściło tzn. splash image (splash screen, ekran powitalny), po którym nastąpiła trwająca 30 sekund reklama projektu, przewidzianego na marzec 2013 roku. Reklama błyskawicznie rozprzestrzeniła się wśród fanów anime - szczególnie na mikroblogowej platformie Tumblr. W efekcie reklama tego, co fani ochrzcili mianem "swimming anime", zyskała własny fandom, fanfiki i fanarty bezimiennych postaci z reklamówki, ich hipotetyczne biografie. W Internecie zaczęła również krążyć petycja, której celem było nakłonienie studia, by stworzyli cała serię anime bazującą na wyemitowanej reklamie. I tak od lipca 2013 roku fani mogą oglądać lekkie, oficjalnie sportowe anime o wdzięcznym tytule Free! - Iwatobi Swim Club, opowiadającego o uczniowskim klubie pływackim, założonym przez trójkę przyjaciół z dzieciństwa w liceum Iwatobi.
![]() |
| Piątka bohaterów Free! strojach |
Bohaterowie tego anime to piątka nastoletnich chłopców, wyróżniających się tym, iż każdy posiada kobieco brzmiące imię (Haruka, Makoto, Nagisa, Rin i Rei) i siostra jednego z nich (Gou, niedarząca sympatią swojego męsko brzmiącego imienia, młodsza siostra Rina). Pierwsza czwórka w dzieciństwie należała do jednego klubu pływackiego w ich szkole podstawowej. Z czasem więzi się rozluźniły a Rin opuścił grupę na rzecz szkół elitarnych, i wrócić do niej nie zamierza. Pozostała trójka, już w czasach liceum, postanawia założyć nowy klub pływacki. Cel, który sobie postawili, nie jest jednak tak prosty do osiągnięcia, jak mogłoby się wydawać, bo o ile liceum Iwatobi, do którego uczęszczają, posiada basen, założenie klubu z prawdziwego zdarzenia wymaga sprostania odgórnie ustalonym zasadom. Do ich zadań należy między innymi znalezienie czwartego zawodnika. Tym po długich poszukiwaniach zostaje członek szkolnej grupy lekkoatletycznej, Rei. Rolę menadżera przejmuje Gou, a opiekunem klubu zostaje panna Amakata, młoda i atrakcyjna nauczycielka literatury. A ponieważ szkolny klub sportowy powinien się rozwijać, nasi bohaterowie postanawiają wziąć udział w regionalnym turnieju pływackim.
Opis fabuł brzmi typowo dla anime o uczniach liceum. Są jednak powody, dla których Free! jest warte wyróżnienia na tle innych serii o uczniach, rywalizacji i sporcie.
Przede wszystkim duża rolę gra tu aspekt techniczny. Animacja Free! stoi na wysokim poziomie, a sceny pływania prezentują się, najprościej mówiąc, pięknie. Dotyczy to zarówno sposobu poruszania się postaci w wodzie, jak i ruchu samej wody (poniższy gifset z tumblr).
Poza animacją na dużą dawkę uwagi zasługują postacie pojawiające się w Free!. Mimo iż, jak już zostało wspomniane, anime to zalicza się do lekkich w odbiorze, bohaterowie nie zawsze wpisują się w stereotypy przypisane do serii, których akcja rozgrywa się w liceum. Najistotniejszą różnicę zauważymy, gdy spojrzymy na główną postać żeńską. Gou, menadżer klubu pływackiego liceum Iwatobi, zdecydowanie nie jest "silną postacią kobiecą" w dosłownym tego określenia znaczeniu. Nie jest sportsmenką, nie jest też chłopczycą, której boją się chłopcy z klasy. Nie należy również do tych uroczych nieśmiałych panienek, których głównym celem jest zdobycie uwagi starszego kolegi, ani do słodkich dziewcząt nadzwyczaj hojnie (jak na swój wiek) obdarzonych przez naturę. Nie, Gou jest zwyczajną, proporcjonalnie narysowaną nastolatką, która potrafi bardzo zaangażować się w to, co jest dla niej ważne. Jak przystało na menadżera, motywuje członków klubu, opracowuje programy szkoleniowe, a także poszukuje środków na działalność klubu. Do tego nie zależy jej na szczególnej uwadze żadnego z członków klubu (innymi słowy, nie kierują nią pobudki w rodzaju "senpai musi mnie zauważyć"). I co najważniejsze, Gou nie zachowuje się jak "cyborg": często jest uczestniczką zabawnych sytuacji, a jej zachwyt na widok pływaków sprawia, że przeciętna fanka Free! może się z nią bez problemu utożsamiać. Właśnie: fanka, ponieważ mimo przynależności do gatunku "sport", Free! jest serią stworzoną z myślą o żeńskiej części fanów anime. Zawiera dużą dawkę humoru (często autoironicznego - przykładem niech będzie momentami śmiesznie przesadzone zamiłowanie głównego bohatera do wody), a także bardzo znaczną ilość fanservicu.
![]() |
| Tak, oczywiście, że oglądam sport [x] (od lewej: Rei, Nagisa, Rin, Haruka i Makoto). |
Podobne hasła bardzo często pojawiają się na tumblr - i jak to na tumblr bywa, prowadzą do dyskusji o seksizmie w fandomach mangi i anime, oraz szeroko pojętej fantastyki. To, czy ich autorzy mają rację, należy jednak pozostawić indywidualnej ocenie. Tymczasem pozostaje mi wystawić Free! - Iwatobi Swim Club ocenę 7,5/10 z racji tego, iż seria jeszcze się nie skończyła (na dzień dzisiejszy wyemitowano 7 odcinków z planowanych 12). Poza tym umówmy się: Free! nie jest serią szczególnie odkrywczą. Jeśli jednak poszukujecie czegoś lekkiego i zabawnego, a także nie gardzicie piękną animacją, zdecydowanie polecam.
Na zakończenie: opening Free! - Iwatobi Swim Club. Dodam, że ending jest jeszcze ciekawszy.
*W tym miejscu w dyskusjach zwykle przywoływane są postacie kobiece, których biusty kpią sobie z prawa grawitacji.





UWAGA, W MOJEJ WYPOWIEDZI MOGĄ ZNAJDOWAĆ SIĘ SPOILERY!
OdpowiedzUsuń.
.
.
.
.
.
No, to dobra. Nie wiem, czy widziałaś już odcinki od 5 wzwyż, ale zakładam, że tak. Jeśli nie, postaram się ograniczyć moją wypowiedź do tego, co konieczne, acz nie spoilerować zbytnio. Ale do rzeczy.
Po pierwsze - jeśli to, co wspomniałaś na początku było chwytem marketingowym, to chylę czoła, bo okazał się skuteczny. I zastanawiam się, czy to będzie się rozwijać, w sensie czy twórcy będą polegać coraz bardziej na pozytywnym PRze w sieci, a także na mediach społecznościowych.
Po drugie - fabuła nie jest niby taka sobie stworzona ot tak, ponieważ gdzieś mi się przewinęło, że Free! jest na podstawie książki. Ale czy to pewne? Nie wiem.
Po trzecie - tu już mogą być spoilery - uwielbiam to anime za właśnie taką autoironię, jak wspomniałaś, a także za odwrócenie schematów (np. odcinek na plaży zazwyczaj jest związany z fanservicem, bo kostiumy i w ogóle, a tutaj mamy dość dramatyczną i niewesołą sytuację, choć... realistyczną).
Po czwarte - postacie kobiece. Kocham Gou, bo wyłamuje się ze schematów, nawet poprzez swój ubiór. Jest po prostu zwyczajną dziewczyną. A nawet nauczycielka, choć rzekomo projektowała kostiumy kąpielowe, to ani razu nie dała się namówić na wystąpienie w takowym (choć jest atrakcyjną kobietą).
Z minusów - przeszkadza mi Haru. Bo o ile Rin, jego rywal, ma motywację, mówi o tym, tak mam wrażenie, że Haru jest nieco pustą postacią, który w głowie ma tylko wodę i pływanie. Nie wiemy nic o nim, wydaje się taki bezuczuciowy.
Z całą pewnością to nie jest arcydzieło w świecie anime (choć animacja sama w sobie jest perfekcyjna), ale tak dla przyjemności, tak, żeby się odprężyć, można spokojnie zobaczyć.
A zarzut o nierealności jest bezpodstawny. Wystarczy oglądać pływaków na zawodach, czy olimpiadzie, by się przekonać.
Widziałam, wczoraj obejrzałam odcinki 6 i 7.
UsuńZ tego co czytałam, do Free! istnieje light novel oraz dramy do słuchania. Ale co było pierwsze, niestety nie pamiętam.
Mnie bawi to, że autoironicznie pokazane jest nawet yaoi - bo od tego się zaczęło, fanarty, które powstały po emisji slash image, były artami yaoi. A ci, którzy nie znają i poznać nie chcą, i tak będą się pienić, że Feee! to głupie yaoi.
Podoba mi się też to, że panna Ama nie jest głupiutką nauczycielką z przypadku (choć wg. tego, co było w serialu, ona faktycznie uczy z przypadku, bo to była jej druga opcja). Nie zna się na sporcie, ale motywuje chłopaków tak, jak potrafi (cytatami z klasyków).
Haru faktycznie nie powala (jesteś drugą osobą, która mówi mi, że Haru jest wkurzający). Ale ja się zastanawiam, czy on też nie jest postacią prześmiewczą.
Zarzut jest bezpodstawny, zwłaszcza jak popatrzymy na panny z anime, których piersi trzymają się wbrew prawom fizyki ;)
Też właśnie nie wiem. Dramy chyba jakoś teraz się ukazały, z tego co wiem.
UsuńTo prawda, zwłaszcza moment ze sztucznym oddychaniem ;) Taki... pozytywny trolling. Moffat, ucz się.
Możliwe, że Haru jest taką postacią, i nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że inne postacie niekoniecznie takie są. Ale w pełni się wypowiem, jak anime się skończy.
No wiesz, nie ma to jak podwójne standardy :)
Widziałam pełno Free! na moim dashu, nie planowałam jednak obejrzeć. Może czas jednak się "zmusić"? Z twojej zajawki prezentuje się ono naprawdę ciekawie i lekko. Dzięki za taka zachętę!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie polecam, jest przyjemne do oglądania (to naprawdę wysoki poziom animacji) i niegłupie. Zdecydowanie dobre do pooglądania po ciężkim dniu :)
UsuńProszę bardzo i cieszę się, że zachęciłam^^